Stephen Sprouse vs. modern Street Artists

Stephen Sprouse (1953 – 2004) był artystą grafikiem i projektantem mody. Uważa się go za prekursora stylu łączącego tzw. wielkomiejski szyk ze stylistyką pop i punk („a mix of uptown sophistication in clothing with a downtown punk and pop sensibility„).
Nawet jeśli nie do końca kojarzymy samego Stephena Sprouse’a, to niejedna z polskich modoholiczek na pewno skojarzy jego nazwisko z wzorami na torbach, butach i chustach Louisa Vuittona. Dzisiaj będzie właśnie o współpracy Sprouse’a z LV.

Stephen Sprouse (1953 – 2004) was a graphic artist and a fashion designer. Considered to be the precursor of „a mix of uptown sophistication in clothing with a downtown punk and pop sensibility„.
Even if not fully recognized, many a of the Polish fashionaholic certainly associate Stephen Sprouse’s name with designs of Louis Vuitton’s bags, shoes and scarves. Today I am going to focuse on this cooperation of the LV and Sprouse.

Sprouse
Sztandarowe wzory Stephena Sprouse’a zaprojektowanedla LV, czyli Sprouse Graffiti, Leopard i Rose [fot. Louis Vuitton]

Pierwsza linia Sprouse’a dla LV z 2001 roku – Graffiti Collection – powaliła wszystkich na kolana swoją świeżością, a jednocześnie ukłonem w stronę lat 80tych. Ponoć lista oczekujących na torebki była tak długa, że sam projektant miał kłopot z uzyskaniem własnego autorskiego egzemplarza. Dzisiaj w każdym kurorcie, czy większym europejskim mieście, można znaleźć „lokalne torby” zdobione nazwami miast, mocno zainspirowane tym motywem. Przyznawać się, która taki suwenir z wakacji sobie przywiozła?! ;)

Parisbag
„Paris bag” [fot. patriciabmblog.blogspot.com]

Graffiti Collection, która de facto powstała przy współpracy Sprouse’a i Marca Jacobsa, została wznowiona w 2008 roku (cztery lata po śmierci artysty). Była reklamowana w dosyć nietypowy sposób, bo w kampanii wystąpił sam dyrektor artystyczny, Marc Jacobs, „ubrany” wyłącznie w torbę. Cała sesja została opublikowana w styczniowym (2009) Harper’s Bazaar.

marcjacobsgraffiti
Marc Jacobs golusieńki, ale dobrze wyposażony (w akcesoria)
[fot. Harper’s Bazaar]

Innym kultowym wzorem zaprojektowanym przez Sprouse’a była graficzne cętki lamparcie (zwane też potocznie „panterką”). Największą karierę zrobiły chyba szale w ten deseń, w przeróżnych wariantach kolorystycznych (ja stawiam na wersję niebieską lub fioletową), chociaż zdecydowany prym wiodła najklasyczniejsza brązowo-czarna kombinacja. Chyba nie ma gwiazdy, celebrytki, czy bogaczki, co by sobie nie sprawiła chusty „w panterkę” od LV. Sam patent oczywiście natychmiast podłapali Chińczycy (torebkę „Paris”, „Barcelona”, „Lisboa” mieli już wtedy wszyscy) i niedługo potem cały świat został spowity cętkowanymi szalami i chustami (będącymi lepszymi lub gorszymi replikami wzoru Sprouse’a).

Kolejnym dobrze rozpoznawalnym wzorem – zarazem moim ulubiony – jest motyw kwiatu róży, który pojawił się między innymi na tle sztandarowego wzoru LV Canvas, ale też występował samodzielnie. Stephen Sprouse Roses umieszczono wszędzie, gdzie tylko to było możliwe – na wszelakiej maści przedmiotach galanterii skórzanej, na ubraniach, butach – everywhere! Przyznam, że o różowej, czy może raczej fuksjowej, chuście z pikselową różą sama marzę od dawna!

SprouseRose
Wariacja na temat mojego ulubionego motywu Stephena Sprouse’a dla LV, czyli Stephen Sprouse Roses [fot. Louis Vuitton]

W jednej z najnowszych kolekcji Louisa Vuittona ponownie wykorzystano wzory Stephena Sprouse’a, tym razem jako elementy „kolaży” opracowanych przez trójkę młodych projektantów, przedstawicieli tzw. „street art’u”, graficiarzy i autorów murali: Amerykania Retnę, Japonkę Aiko i Brazylijczyków Otavio i Gustavo Pandolfo (zespół „Os Gêmeos” – Bliźniacy”). Na tkaninach pojawiły się zatem japońskie znaki kanji, arabskie arabeski, symbole wschodu, słońce/księżyc, gejsze, a wszystko upstrzone Sprouse’ovwmi cętkami, różami i graffiti – do wyboru, do koloru.

LV_2013_1Aiko (Giant Square 4 Seasons) dla Louis Vuitton (kolekcja lato 2013) [fot. Louis Vuitton]

LV_2013_2
Os Gemeos (Mosaic Square) dla Louis Vuitton (kolekcja lato 2013) [fot. Louis Vuitton]

LV_2013_3
Retna (Script Stole) dla Louis Vuitton (kolekcja lato 2013) [fot. Louis Vuitton]

Przy okazji, tych zainteresowanych „życiem i twórczością” (brzmi jak kategoria tematyczna z „Wielkiej Gry”) Stephena Sprouse’a, także z czasów sprzed jego współpracy z LV, zapraszam do odwiedzenia strony promującej książkę The Stephen Sprouse Book autorstwa duetu Roger i Mauricio Padilha, będącą hołdem złożonym temu niezwykłemu artyście. Może nawet pokusicie się do zapoznania się z samą książką, a właściwie całym kompletem albumów, prezentujących m.in. nieznane dotąd dzieła artysty (szkice, fotografie, itd.), zawierających wywiady z ze współpracownikami Sprouse’a z branży modowej (m.in. z takimi sławami jak Marc Jacobs, Anna Sui, Kate Moss), z jego przyjaciółmi, rodziną. Mi oczywiście do książek oczy się już świecą… Dopisuję ją do mojej wish-listy.

SSbook01 SSbook02
R. Padilha, M. Padilha, The Stephen Sprouse Book [fot. The Stephen Sprouse Book, Mao Padilha]

… Follow my blog with bloglovin’ …

The first line, which was designed by Sprouse for LV in 2001 – the Graffiti Collection – knocked all away with the freshness, as well as the nod to the 80s. It is said graffiti bags waiting list was so long that even the designer himself had trouble obtaining a piece of his own design. Today at every resort, or in the every larger European city, you can find a „local bags” decorated with the names of cities, heavily inspired by this theme. Be frank, you have brought such souvenir from your holiday, haven’t you?! ;)

Graffiti Collection, which de facto was designed in Sprouse and Marc Jacobs collaboration, was re-edited in 2008 (four years after Sprouse’s death). It was advertised in a rather unusual way, with the pictures of the artistic director, Marc Jacobs, „dressed” only in the one of the graffiti bags. The whole session was published in the January (2009) issue of Harper’s Bazaar.

Another iconic pattern designed by Sprouse were graphic leopard spots (also known colloquially as „panther”). The biggest career have made scarves of this pattern in a variety of different colors (personally I like the most the versions of the blue or purple), although the vanguard led the most classic brown-black combination. Nearly every star, celebrity or rich women got the LV leopard scarf. Patent itself, of course, immediately was picked up by Chinese „producers” (purse „Paris”, „Barcelona”, „Lisboa” was already passe) and soon the whole world was wrapped in scarves and shawls with leopard spots (more or less, but rather „more” inspired by the Sprouse’s pattern).

Another well-recognized model – also my favorite – is the theme of the rose flower which appeared on the LV flagship Canvas pattern but also acted alone. Stephen Sprouse Roses placed wherever it was possible – on the various sorts of leather goods items, clothing, shoes – everywhere! I admit that I dream about the pink, or rather magenta, rose pixel scarf for a long time!

The latest collection of Louis Vuitton the patterns of Stephen Sprouse have been re-used again, this time as part of the „collage” developed by three young designers, the so-called : street art” representatives, graffiti and murals authors: Mr Retna, an American, a Japanese – Aiko and Brazilians – Otavio and Gustavo Pandolfo (brand „Os Gêmeos” – „the twins”). What have has appeared on the fabric were among others the Japanese kanji, Arabic arabesques, symbols of far East, the sun/moon, geishas, all these speckled with Sprouse’s spots, roses and graffiti.

By the way, for those of you who are more interested in „life and work” (sounds like the thematic category of the very old Polish tv game show „Great Game” / „Wielka Gra”) of Stephen Sprouse, like the time before his collaboration with LV, I recommend to visit the website promoting the book entitled The Stephen Sprouse Book by Roger and Mauricio Padilha, which is a tribute to the remarkable career of the artist. The „book” is in fact the entire set of albums containing unknown works by the artist (sketches, photographs, etc.), interviews with Sprouse’s colleagues in the fashion industry (with such greats as Marc Jacobs, Anna Sui, Kate Moss), his friends, his family. Of course I put this book on my Christmas/Birthday/Every-occasion-is-good-for-a-present wish list…

… Follow my blog with bloglovin’ …

18 odpowiedzi do “Stephen Sprouse vs. modern Street Artists”

  1. Ciekawy post! Wielu rzeczy się dowiedziałam, np. skąd pochodzi „panterka”, za którą, swoją drogą, nie przepadam ;) Podoba mi się za to motyw róży i graffiti.

    Pozdrawiam!

  2. Mnie jakoś te projekty od pierwszego wejrzenia nie przypadły do gustu. Niby awangarda, ale w takim popowym wydaniu.

  3. Swietny artykul. Duzo mozna sie u Ciebie / od Ciebie dowiedziec.
    Reklama z Jacobsem to genialny pomysl – odwazny i genialny.

  4. Mam wrazenie, ze moj poprzedni komentarz przepadl z powodu zawieszenia sie mojego kompa ;) zatem jeszcze raz:
    Swietny artykul. Duzo mozna sie u Ciebie / od Ciebie dowiedziec. Cos nowego w blogsferze.
    A, i swietna ta reklama z Jacobsem.

    1. A dziękuję!
      A komentarz nie zginął, tylko trafił do moderacji (ale u mnie nie pojawia się info na ten temat – muszę to dopracować). Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga. Uprzedzam z góry, że wszystkie komentarze zawierające treści obraźliwe, reklamy, spam, trolling i hejty, będą usuwane.