Plastic dreams. Melissa.

Kilka razy już wspominałam, że zajmuję się w pracy polimerami (między innymi). Nikogo nie powinien zatem dziwić mój dzisiejszy wpis, który tylko potwierdza, że I luuuuv polymers. :) I to w różnych zastosowaniach. Także w modzie i designie.

Jedną z moich ulubionych książek, którą zresztą kupiłam podczas zeszłorocznych Warszawskich Targów Książki (polecam te targi gorąco, zwłaszcza, że tegoroczna edycja odbywać się będzie na Stadionie Narodowym), jest album Plastic Dreams: Synthetic Visions in Design autorstwa Charlotte i Peter Fiellów. A jeśli pada hasło „plastic dreams„, to wiadomo, że będzie coś o Melissie i plastikowych pantofelkach.

Several times I’ve said that I at work deal with polymers (among others). Therefore Nobody should be surprised by this post which only confirms that I luuuuv polymers. :) And this in a variety of applications. Also in fashion and design.

One of my favorite books, which it bought during last year’s Warsaw Book Fair (Warszawskie Targi Książki, highly recommend, especially since this year’s edition will take place at the National Stadium), the album Plastic Dreams: Synthetic Visions in Design by Charlotte and Peter Fiell. And there appears the phrase „plastic dreams”, it’s known that there will be something about Melissa and plastic slippers.

Anglomania-Melissa
Vivienne Westwood Anglomania [viviennewestwood.co.uk]

Plastic Dreams: Synthetic Visions in Design znajdziemy historię wykorzystania różnych polimerów do wykonywania przedmiotów codziennego użytku, mebli, akcesoriów – od ebonitowych telefonów, przez ozdobne naczynia z żywic mocznikowych, czy słynne krzesła Eamsów – DAR, RAR, itd. zbrojone włóknami szklanymi, a obecnie to chyba nawet poliwęglanowymi, po najnowsze zdobycze technologii. Jako jedną z kultowych marek wskazano Melissę, którą wszystkie fashionistki na świecie dobrze znają za jej fantastyczne butki z pachnącej gumy. Poszczególne kolekcje Melissy powstają we współpracy z tak znamienitymi projektantami, jak Zaha Hadid, Karl Lagerfeld, czy Vivienne Westwood, której balerinki i czółenka z serduszkami, kokardkami, wisienkami, kulkami, czaszkami chyba zrobiły największą karierę i stały się flagowymi produktami Melissy/Anglomanii, którymi nie pogardziły gwiazdki i gwiazdeczki Hollywoodu, czy inne dziedziczki fortun.

vivienne-westwood-melissa-ad
Vivienne Westwood dla Melissa [fot. the-fashion-bliss.blogspot.com]

A jak to się wszystko zaczęło?
W 1971, w Brazyli, powstała firma Grendene, która obecnie jest jednym z największych producentów plastikowych butów. To właśnie w Grendene, w 1979 roku, powstały „żelowe buty” (jelly shoe) z PVC (lub po naszemu PCW – polichlorek winylu), które stanowiły współczesną wersję klasycznych rybackich sandałów, a firma stworzyła nową markę o nazwie „Melissa„, która odtąd zajmowała się tworzeniem modnych, mocno wystylizowanych modeli ekskluzywnych butów dla świadomej trendów klienteli (i nie oszukujmy się, klienteli o zasobnych portfelach).
Przy projektowaniu i produkcji butów stosowane są zaawansowane materiały (ciągle ulepszane receptury mieszanek, w tym tzw. Melflex (c) – opatentowane, pachnące owocowo, tworzywo na bazie PVC) i technologie (choćby wtryskiwanie, które ma zapewnić idealne formowanie). Dyrektor kreatywny Melissy, Edson Matsuo, oprócz tego, że samodzielnie projektował fantastyczne modele butów (wspomnijmy choćby linię Ultragirl), zapraszał do współpracy także innych światowej sławy designerów (nie tylko projektantów mody) – architektów Karima Rashida i Zahę Hadid, fashion-designerów – Jasona Wu, czy wspomnianych już Karla Lagerfelda i Vivienne Westwood. Jako jedni z pierwszych z Melissą współpracowali brazylijscy projektanci, Humberto i Fernando Campana. Bracia Campana zaprojektowali łącznie aż siedem różnych linii butów i dodatków – np. słynne balerinki (Melissa Campana Shoes) i torby (Melissa Campana Bag), które przypominają koralowce albo poplątane spaghetti. Ponoć prototyp wzoru powstał z aluminiowych drutów, natomiast gotowe produkty wytwarzane są w 30% z recyklingowanych komponentów. Jeśli zerkniecie jeszcze raz na okładkę książki Plastic Dreams: Synthetic Visions in Design, zauważycie, że ma takie właśnie ubranko i potwierdzam – pachnie (i to już ponad rok)!

irmaos-campana
Humberto i Fernando Campana [melissa.com.br]

PlasticDreams01
Melissa Campana Bag [Fiell, Ch., P., Plastic Dreams: Synthetic Visions in Design]

Melissa_campana_blk
Melissa Campana Shoes
[melissa.com.br]

Buty zaprojektowane przez jedną najznamienitszych projektantek i architektek naszych czasów, uhonorowaną Nagrodą Miesa van der RoheZahę Hadid (btw, „Zaha” – czytamy „Zaka”, a „Rohe” – „Roje”) nawiązują do motywów, które pojawiają się w jej innych pracach, zwłaszcza meblach i przedmiotach użytkowych. Jeśli ktoś chociaż raz zetknął się z twórczością Hadid, nie będzie miał najmniejszego problemu z rozpoznaniem tych motywów w jej projektach balerinek, czy innych akcesoriów.

PlasticDreams03
Zaha Hadid i Patrik Schumacher dla Melissa [Fiell, Ch., P., Plastic Dreams:
Synthetic Visions in Design
]

zaha_melissa1Zaha Hadid’s dreams [fot. chamnann.wordpress.com]

Zaha_vitra1
Zaha Hadid/Messa dla Vitra [fot. Barbara Song, e-architect.co.uk]

ZahaHadidZagreb
Zagreb Airport Competition Proposal / ZHA © Zaha Hadid Architects [archdaily.com]

Jedną z najnowszych kolekcji dla Melissy zaprojektował sam Karl Lagerfeld i powiem, że gumowe butki od Karla bardzo mi się podobają.

MelissaKL
MelissaKL2
Karl Lagerfeld dla Melissa [melissa.com.br, shop601.com]

A na koniec wnętrze bajkowego, kolorowego, kojarzącego się z klockami LEGO i NyanCatem, wnętrza sklepu Melissy, znajdującego się w São Paulo, w Brazylii. Wnętrze szalone jak same projekty butów i akcesoriów.

galeria-melissa-sp
Szalony i kolorowy – jak same buty – salon Melissy w São Paulo [melissa.com.br]

Patrząc po warszawskich ulicach, to gumowe buty bardzo przypadły dziewczynom do gustu. Najpierw była faza na balerinki z czerwonym serduszkiem, czy innym kwiatkiem (najwięcej ich widywałam latem 2011), potem na kolorowe czółenka, a ostatnio (hit zeszłej jesieni) – beżowe niskie kaloszki z czarną kokardką.
Wiele z tych dziewczyn nie pamięta (lub nie może pamiętać ;)), że pod koniec lat osiemdziesiątych na królowały siateczkowe balerinki, zwane „plastikami”. A w połowie lat 90tych z kolei na topie były sandałki plecione z przeźroczystych gumowych pasków lub lakierowane na przeźroczystych podeszwach. :) Miałam takie białe!
A wy lubicie plastikowe/gumowe butki?

… Follow my blog with bloglovin’ …

In Plastic Dreams: Synthetic Visions in Design  you will find the history of the use of different polymers to perform everyday objects, furniture, accessories – ebonite phones, the decorative container with urea resins or the famous chair by Eams – DAR, RAR, etc. reinforced with glass fibers (now probably even with polycarbonate) and the latest technology. As one of the iconic brands was indicated Melissa, the brand world well-known to all the fashionistas for its fantastic boots made of fragrant rubber. Melissa’s individual collections are created in collaboration with eminent designers such as Zaha Hadid, Karl Lagerfeld and Vivienne Westwood, whose ballerinas and pumps with hearts, bows, cherries, balls, skulls became the flagship products of Melissa/Anglomania, which were so loved by Hollywood stars and starlets, fortune heiresses and others.

And how did it all start?
In 1971, in Brazil, was founded a company called Grendene, which is now one of the largest manufacturers of plastic shoes. It is in Grendene, in 1979, where they formed „jelly shoes” of PVC (polyvinyl chloride) which represented a contemporary version of the classic fishing sandals.  The company has created a new brand named „Melissa” which since then engaged in creating fashionable, highly stylized models of luxury shoes for trend conscious clientele (and let’s face it, the rich clientele).
The in design and manufacture of Melissa shoes are used advanced materials (continuously improved polymer mixes formulas, including the so-called Melflex (c) – a patented, fruit-fragrant PVC-based material) and technologies (for example injection, which aims to provide an ideal formation). Melissa’s creative director, Edson Matsuo, who designed a fantastic shoe models himself (e.g. Ultragirl line), has invited to colaborate some famous designers (and not just fashion designers) – architects Karim Rashid and Zaha Hadid, fashion-designers – Jason Wu and the aforementioned Karl Lagerfeld and Vivienne Westwood. And as one of the firsts with Melissa collaborated Brazilian designers Humberto and Fernando Campana. Campana brothers designed altogether seven different lines of shoes and accessories – including the famous ballerinas (Melissa Campana Shoes) and bags (Melissa Campana Bag) that resemble coral or spaghetti. They say the prototype design was created with aluminum wire while finished products are made of 30% recycled components. If you check the cover of the Plastic Dreams: Synthetic Visions in Design book one more time, you will notice that it has the similar clothe and I confirm – it really smells (and it’s been over a year)!

Shoes designed by one of the finest of architects and designers of our time, honored with the European Union Prize for Contemporary Architecture Award (Mies van der Rohe Award) – Zaha Hadid refer to the themes that appear in Hadid’s other works, particularly furniture and everyday objects. If someone had once seen the work of Hadid, he or she will not have any problem with the recognition of the specific motifs in her designs of  ballerina shoes or other accessories.

One of the latest collection for Melissa is designed by Karl Lagerfeld and I must say that I like very much the rubber Booties from Karl.
And as icing on the cake, I wanted to show you a fabulous colorful interior (that remains me a bit LEGO blocks and NyanCat) of Melissa store located in São Paulo, Brazil. The interior itself is as crazy as the shoes and accessories.

Looking at the streets of Warsaw, the rubber shoes are very popular among the girls. First there was a trend to wear the ballerina shoes with the big red heart or any other flower on the front (summer, 2011), then the colored pumps, and more recently (a hit of last fall) – beige low wellingtons with black bow.
Many of these girls do not remember (or cannot remember ;)) that at the end of the eighties the mesh ballerina shoes called „plastics” (in Polish „plastiki”) were a total hit. And in the mid 90s on top were sandals made ​​of transparent rubber strips or of transparent lacquered soles (I had the white ones) which are now back.
And what do you think  of the plastic/rubber booties?

… Follow my blog with bloglovin’ …

11 odpowiedzi do “Plastic dreams. Melissa.”

  1. Wpis bardzo ciekawy, ale zdecydowanie meliski (zwłaszcza balerinki) nie są w moim typie.
    Z butów z takiego tworzywa zaakceptowałabym jedynie kalosze :P

        1. Nom. Uwielbiam Huntery. Swoje kupiłam pod wpływem emocji (i w promocji), ale nie żałuję. Są boskie. Chociaż nie pachną owockami :P

    1. Ha, zmieniam mój koment. Te, co mam – oryginalne spaghetti nie obcierają, ale podróbiaste, które kupiłam w sieci obcierają na gołą nogę, jak się stopa spoci.
      Pozdr.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga. Uprzedzam z góry, że wszystkie komentarze zawierające treści obraźliwe, reklamy, spam, trolling i hejty, będą usuwane.