A Woman’s Right to Shoes

A owszem. To tytuł jednego z odcinków  serialu Sex and the City, w którym ktoś gwizdnął Carrie parę nowiusieńkich sandałów Manolo Blahnika. :)

Już bracia Grimm wiedzieli, ze buty to kobiecy fetysz. I to niezwykle ważny. W sumie, gdyby Kopciuch nie zgubił swojego pantofelka (bo akurat jej nikt pantofelka nie ukradł), to do niczego między nią, a księciem by nie doszło. ;)

Fashion-addicted.

Wszystkie moje kumpele od dawna wiedzą, że jestem uzależniona od ciuchów, programów o modzie, zakupów – i tych w realu, i w wirtualu, i w markowych sklepach, i w lumpeksach. Właściwie, to powinnam powiedzieć szerzej – jestem uzależniona od mody i designu. A wiem, że takich dziewczyn w Polsce jest więcej.

Odkąd pamiętam miałam fisia na punkcie projektowania. Jako dziecko z wypiekami na twarzy czekałam na program o modzie, który leciał w niedzielę, na dwójce, jakoś w okolicy dobranocki. Pamiętam do dziś – w czołówce pojawiała się migawka z pokazu mody – po wybiegu paradowała modelka w kultowym już gorsecie z motocyklowym reflektorem z przodu i lusterkami po bokach. Dziś wiem, że to był projekt Thierry’ego Muglera z kolekcji haute couture na wiosnę-lato 1992 (Spring/Summer 1992) – tzw. „Motorcycle Corset”, rozsławiony za sprawą teledysku do piosenki George’a Michaela Too Funky, odświeżony w 2010 roku – zaprezentowany przez piosenkarkę B. Knowles  podczas promocji którejś z jej płyt.