Match a pair of shoes

Na 10. Mustache Wrasaw było tak tłoczno i ciasno, że czułam się niemal jak na tokijskim dworcu głównym – Tokio Eki. Powiem szczerze, że moje zakupy okazały się o wiele skromniejsze, niż się spodziewałam. Może dlatego, że sporo ciekawych wystawców wybrało konkurencyjną imprezę – Hush Warsaw, może dlatego, że odechciewało się przepychać przez tłum ludzi. Tak czy inaczej nie kupiłam w sumie nic z ubrań, za to trochę dodatków i gadżetów. Postanowiłam, że napiszę o każdym oddzielnie z odwołaniem to danej marki/projektanta. Dzisiaj o pierwszym – Match a pair of shoes. Memory Game.

At the 10th Mustache Wrasaw it was so busy and crowded that it felt almost like Tokyo’s main railway station – Tokyo Eki. I must admit that my purchases were much more modest than expected. Maybe that’s because a lot of interesting exhibitors have chosen a competitive event – Hush Warsaw or maybe because I was sick and tired of pushing through the crowd of people. Anyway, I didn’t buy any clothes, but some accesories and gadgets. I decided that I will write about each separately with reference to the particular brand/designer. Today at first – Match a pair of shoes. Memory Game.