I’m in love in new D&G flowery prints

So, I was about to write some dirty words about one magazine, but I’m not in the mood for bitching right now. Totally opposite – I’m in the perfect mood for writing about things that are beautiful and make me feel great. Maybe it’s the weather that seems like the spring weather (quite weird as for the middle of the February – we usually have in Poland snow and frost this time of the year). Maybe it is the most beautiful collection by Dolce & Gabbana fool of flowers of the cherry or maybe apple-tree. Also quite  in the spring spirit. Anyway, I’m in the perfect mood. Looking forward to the spring. <3

Anja Rubik o Vogue: Czym bardziej prestiżowy magazyn, tym mniej płacą

Przyznaję bez bicia, oglądam programy o modzie na babskich kanałach, takich jak tvn style, Polsat cafe, Fox life, itd. Zazwyczaj nie są wybitne, ale jak każda kobieta lubię sobie pooglądać głupotki, modelki, mebelki, makijaże. Od pewnego czasu na tefałenowskim stajlu emitują program Projekt Tyszka (same prodżekty ostatnio mają w ramówce!). Za Marcinem Tyszką nie przepadam, uważam, że na siłę kreuje się na mega gwiazdę fotografii i ma straszne parcie na szkło. Doceniam jego pracę, jego fotografie, ale sam facet i jego poza „ą-ę”, wydumane stroje (dziwaczne szaliki i osławiony już komplet Givenchy, w którym wystąpił – m.in. – w jednym z odcinków Tap-Nudla) mnie zwyczajnie odpychają. Jednak w ostatnim odcinku „Prodżektu” moją uwagę przyciągnął jego wywiad, czy raczej rozmowa z Anją Rubik. I informacja, że Vogue nie płaci modelkom za sesje.

I admit, I watch programs on girly fashion channels such as tvn style, Polsat Cafe, Fox Life, etc. These are usually not outstanding shows but like every woman I like to watch silly things about models, pieces of furniture, make-ups. For a while on tvn emits the new show entitled Projet Tyszka (en: Project Tyszka, recently the network procuces many „projects”!). I am not a fan of Marcin Tyszka as I think he tries so much to be a mega star of photography and has a terrible need to show in tv. I appreciate his work, his photographs, but the guy and his attitude and fanciful outfits (weird scarves and already infamous set in floral prints by Givenchy in wich he was starring – among others – in an episode of Top Model show) simply repel me. However, the last episode of „Project” attracted my attention because of the interview (or rather talk) with Anja Rubik. And the information that Vogue does not pay the models for the photo shoots.

Sesja Vogue’owania. The Vogue’ing session.

Dzisiaj jest jeden z tych wieczorów, kiedy siadam sobie z filiżanką herbaty z mlekiem (moją ulubioną, od Kirkhama, z kościanej porcelany – nie ma to jak odrobina luksusu), sadowię się wygodnie w pod kocykiem i tracę czas na przeglądanie babskich gazet. Aż wstyd się przyznać, ale nie miałam kiedy przejrzeć mojego marcowego Vogue’a. Ale dzisiaj sobie odbiję, bo mam do przejrzenia aż 620 stron, jako że numer marcowy, to tzw. Power Issue. Jakby mi było mało, to mam też kwietniowy numer polskiego Harper’s Bazaar z pięknym gorsetem od Alexandra McQueena na okładce.

Today is one of those evenings when I sit down with a cup of tea with milk (in my favorite cup, by Kirkham of bone china – there ‚s nothing like a bit of luxury), settle comfortably, fold in the blanket and lose myself reading the girlie magazines. Ashamed to admit it, but I haven’t time yet to look through my March Vogue. Today I have to review almost 620 pages, as the March issue is the Power Issue. As if it was not enough, I also have the April issue of Polish Harper ‚s Bazaar with a beautiful corset by Alexander McQueen on the cover.